Electroniczna przekaska

Ciezko mi powiedziec czy moge uznac cala plyte Bang za zniewalajaca, poniewaz jedynie utwor Delta przypadl mi do gustu, a raczej porzadnie mnie oczarowal.

Niewiele muzycznych niespodzianek pojawia sie na polskim elektronicznym rynku muzycznym. Potrzeba cierpliwosci zeby czyms pozytywnie sie zaskoczyc.

Utwor rozpoczyna sie delikatnie, troche jak wschod slonca pojawiajacy sie po ledwo przespanej nocy. W mocno zwolnionym tempie, leniwie rozpedza sie na chwile, by za chwile znow zwolnic do spokojnego tempa. W tle bicie serca, poprzeplatane emocje, mnostwo kolorow, pojawiajacych sie w bardziej dynamicznych momentach utworu. Nietypowy, bo dobry i na sen i na pobudke.